Od ostatniego wpisu minęło trochę czasu a więc wiele się wydarzyło w moim życiu. Jest prawie 5 rano ale nie mogę spać mimo że w łóżku, pościeli i między ludźmi jest mi bardzo wygodnie. Ten przywilej otrzymałam w dniu gdy moja pani poklocila się ze swoim chłopakiem, jak również dniu w którym widziałam go ostatni raz. Teraz mieszka z nami inny chłopak, którego lubię o wiele bardziej niż jakiegokolwiek innego kolegę naszego stada. Po tak wielu miesiącach intensywnego zapoznania się z nim mogłabym nawet stwierdzić, że właściwie traktuję go jakwłasne stado. Czasem się kłócą i szczekam na nich żeby przestali. Oczywiście zdarzają się gorsze dni kiedy mnie nie słuchają i kłócą się mimo to, a złość w nich narasta. Nigdy mnie nikt nie skrzywdzil ale jak tylko widzę że są źli chowam się pod biurko albo stół żeby nikt mnie nie zobaczył. Tak jest bezpieczniej. Gdy już widzę że się godzą i zaczynają normalnie ze sobą rozmawiać, wyskakuje z ukrycia i wylizuje ich namiętnie po twarzach. Odsuwaja głowy jakby się przed tym bronili ale tak naprawdę uwielbiają to. Widzę to, bo się śmieją.
Na spacery wychodzę częściej i o każdej porze dnia. Jest w końcu o jedną osobę więcej do towarzystwa. Bawię się więcej z tego samego powodu oraz tego, że ta osoba jest super partnerem do gry w piłkę albo zabaw z ręką. Ciągle jestem przytulana, tarmoszona i calowana w nos. Też daję im całuski moim mokrym nosem. Tworzymy całkiem zgrana paczkę.
Z takich ważniejszych rzeczy z których chciałbym się podzielić to fakt że na urodziny dostałam optimusa (taka twarda piłka wielkości małego jabłka, z dzwiekiem w srodku). Na początku miałam na jej punkcie bzika i nie chciałam wychodzić bez niej nawet na poranny spacer. Ale teraz i tak wolę moja starą piłkę która pachnie gumą i masuje mi dziąsła. Mogę ją gryźć i zgniatac na każdy możliwy sposób a ta pozostaje nienaruszona. Dziwne...
Druga ważna sprawa to wyrabianie paszportu. Niedługo będę się mogła nazwać formalnie Polką, psem-europejczykiem. Będę mogła zwiedzić inne kraje! Tak się cieszę! Opiszę cały proces wyrabiania tego paszportu jak później, żeby nie zapeszac.
Auuuu. Dobranoc